W grudniu przeszliśmy szkolenie internetowe o nauce samodzielnego zasypiania. Nasz syn Mateusz miał wtedy 11 miesięcy i nas wykańczał. Spał z nami w łóżku, zasypiał tylko przy karmieniu piersią i co chwilę się budził. W końcu powiedzieliśmy koniec. Postępowaliśmy krok po kroku zgodnie z wytycznymi ze szkolenia powoli oswajając dziecko z własnym pokojem i łóżkiem, redukując nocne karmienia. Pierwszej nocy nauki zasnął sam po… 6 minutach. Chyba sam już tego potrzebował :) Później byliśmy konsekwentni i każdej nocy było coraz lepiej. Po 3 tygodniach mały był kompletnie odmieniony choć zdarzały się gorsze noce, a sprawy nie ułatwiało ząbkowanie. Jednak od lutego jesteśmy wyspanymi rodzicami, którzy kładą dziecko spać o 20, a ono zasypia na całą noc. Nasz syn też odżył, ma więcej energii, bo się wysypia. Teraz przestawiamy się na jedną drzemkę w ciągu dnia.

Gorąco polecamy Pani metody bo naprawdę działają. Nikt nie może nam uwierzyć że Mateusz potrafi tak zasypiać. Trochę się martwimy co będzie z zasypianiem w żłobku, gdzie są inne warunki, ale mamy nadzieję, że nie będzie tak źle.

Jeszcze raz dziękujemy. Nie wiem co by z nami było, gdybyśmy nie zrobili szkolenia.

Jak najbardziej może Pani wykorzystać naszego maila. Mam nadzieję, że zachęci innych. Zresztą każdej mamie mówię o naszym sukcesie i odysłam do Pani szkoleń. Trochę tych mam jest, co pokazuje, że nie my jedni popełniliśmy błędy.

Tak bezboleśnie zupełnie to nie było. Tylko pierwsza noc przedziwna. Potem było ciężko, w sumie walczyliśmy 2-3 tygodnie. Potem regresy, problemy z drzemkami, aż w końcu synek zrozumiał o co chodzi i jest rewelacyjnie.Właśnie go położyłam w łóżeczku, troche pogaworzył i już śpi. Zresztą teraz już sam podchodzi do łóżeczka i wystarczy go położyć. Nigdy nie sądziłam, że tak da się, a okazuje się, że nie tylko można, ale wręcz trzeba tak zrobić. Naprawdę zmieniła się nasza jakość życia, nie tylko wieczorami, ale w ogóle.

Jeszcze raz dziękujemy. To było niesamowite doświadczenia, a teraz procentuje.

Pozdrawiamy


Możliwość komentowania została wyłączona.

Koszyk
Brak produktów w koszyku!
Kontynuuj zakupy
0