Synek, 9.5 miesiąca zasypiał jedynie noszony na rękach. Nie mogłam  usiąść bo od razu się
wybudzał. Musiałam chodzić, więc chodziłam. Czasami, gdyby zsumować wszystkie nocne pobudki,
chodziłam i kołysałam go przez większość nocy, Sytuacja była tak zła, że musieliśmy zatrudnić opiekunkę, która przychodziła tylko po to
by mama mogła odespać noc. Dodatkowym problemem były trzykrotne nocne karmienia.
Zgłosiliśmy się do DobrejNocki w akcie desperacji, skuszeni pozytywnymi, przeczytanymi w internecie opiniami.
Przyznam szczerze, że nie do końca wierzyłam, że uda nam się osiągnąć zakładany cel, czyli całkowicie przespane noce.
Zdarzył się CUD.
Efekty było widać już pierwszej nocy, niemal natychmiast. W pewnym momencie zabrakło nam konsekwencji i wszystko zawaliło się
jak domek z kart. I tu z pomocą przyszła pani Agnieszka- czarodziejka, która momentalnie dostosowała metodę do naszego przypadku oraz naszej  kondycji psychicznej.
Okres nauki samodzielngo zasypiania był bardzo trudny lecz uśmiechnięta, wypoczęta mina mojego synka, przypomina  mi każdego ranka, że było warto!
Ps. Pani opiekunka straciła pracę ;)
Z całego serca dziękujemy Pani Agnieszce! Ania, Rodrigo i Mateo!

Możliwość komentowania została wyłączona.

Koszyk
Brak produktów w koszyku!
Kontynuuj zakupy
0