Usłyszałam kilka opinii, że trenujemy dziecko, że to tresura, że dziecko płacze, że krzywdzimy. Bzdura. Nasz syn nauczył się spać sam, dzięki temu ma wyspanych rodziców, którzy mają więcej siły i energii. Nie zostawialiśmy syna płaczącego w pokoju, żeby się wypłakał. Nie ignorowaliśmy go. Co więcej Franek zaczął nas przytulać, siłować się i mocować, całować i ściskać przed snem. Noc stała się i dla nas i dla syna czymś, co już nie powoduje stresu i strachu.


Możliwość komentowania została wyłączona.

Koszyk
Brak produktów w koszyku!
Kontynuuj zakupy
0