Na samym wstępie muszę napisać, że nie chce sobie nawet wyobrażać co by było gdyby nie pomoc p. Agnieszki – jedynej i niezastąpionej naszej DobraNocki! Ale zacznijmy od początku..

Przygoda z DobraNocką zaczęła się od momentu kiedy staliśmy się szczęśliwymi rodzicami Oliwiera. Szczęśliwymi…hmm choć od początku nie było „kolorowo”. Powrót ze szpitala i „skok na głęboką wodę” Oliwier wrzeszczał nieraz prawie całymi dniami, w nocy bardzo źle sypiał, często jadł (karmiłam piersią). W ciągu dnia potrafił wogóle nie zmrużyć oka :( i ciągle wrzask.. Jeden, drugi pediatra – i wciąż to samo KOLKA.. Musicie wytrzymać, zazwyczaj trwa 3 mce, chłopcy są bardziej poddatni bla bla bla… Próbowaliśmy wszystkich (dosłownie wszystkich!) specyfików i sposobów. Na temat kolki możemy z mężem książke napisać. Zbliżając się do 3 mca
zauważyliśmy, że nic a nic się nie poprawia. Wręcz było coraz gorzej…  Nie dawało nam to spokoju, postanowiliśmy zrobić maluszkowi badania. Problemem była bakteria w jelitach. Po wyleczeniu problem ze snem nadal pozostał. Na tym etapie p. Agnieszka przybliżyła nam informacje odnośnie snu niemowląt, karmień oraz jak zachęcić synka do samodzielnego zasypiania. „Kryzys czwartego miesiąca” i mimo prób problem ze snem nadal był..Usypianie na rękach (wcale nie trwające krótko), wybudzanie podczas odkładania, kiepskie drzemki oraz częste pobudki nocne. Byłam niewyspana, kompletnie rozdrażniona i zrezygnowana..W domu panowała głównie nerwowa atmosfera. Kiedy Oliwier miał prawie 6 miesięcy DobraNocka była naszym ratunkiem. Uporządkowany harmonogram drzemek w tym wieku i nareszcie koniec usypiania na rękach dzięki radom p. Agnieszki. Oliwier zasypiał „prawie” samodzielnie – prawie, bo ze smoczkiem.
Po jakimś czasie po całkiem fajnie przesypianych nockach nie pozostał ślad.. .Zagościły na dobre nieprzespane noce i masa pobudek (czasem co 15-20 minut!), problem z ponownym zaśnięciem. Picie, smoczek, układanie na boczku, kołderka z nadzieją, że pośpimy choć godzinę bez kolejnej pobudki. Nie dało się w ten sposób dłużej funkcjonować… Oliwier miał 9 miesięcy kiedy podjęliśmy decyzję o wdrożeniu Planu Nauki Zasypiania z p. Agnieszką. Efekt powalający! Nie warto się zastanawiać ani minuty, jeśli marzycie, by wasza pociecha przespała nareszcie CAŁĄ noc! Najgorszy był ten pierwszy wieczór a potem tylko lepiej i te noce bez wybudzeń, przesypiane w całości 11-12 h..REWELACJA! To naprawdę się udaje!
Życzę Wam, aby obudzić się w środku nocy – tak po prostu w ciszy ze świadomością, że Wasze dziecko „smacznie” śpi :) Moje maile z raportami do DobraNocki były nudne i monotematyczne. Oli (19 mcy) zasypia samodzielnie zarówno na drzemke jak i sen nocny bez smoczka czy innych „wspomagaczy”, przesypia spokojnie całe noce. Wiadomo zdarzają się gorsze dni czy noce na to trzeba być przygotowanym, ale to zupełnie normalne.
Drodzy Rodzice – naprawdę szkoda czasu na szukanie DZIAŁAJCIE a sami zobaczycie! My osiągnęliśmy pełen SUKCES i założone cele – w końcu jest normalnie :-) To najważniejsze! Wszyscy jesteśmy wyspani, wypoczęci, szczęśliwi a ja przede wszystkim pełna energii i na pewno spokojniejsza. Plan doskonały – tak to ujmę!
Dziękujemy serdecznie za pomoc, wszystkie cenne rady oraz wsparcie na każdym kroku . Pozdrawiamy i trzymamy kciuki – powodzenia!


Możliwość komentowania została wyłączona.

Koszyk
Brak produktów w koszyku!
Kontynuuj zakupy
0