Pani Agnieszko,

jestem po styczniowym szkoleniu dla maluchów 6-24m. Jakiś czas temu mignął mi na fb Pani post (którego teraz za nic w świecie nie mogę znaleźć), w którym pisała Pani o tym jak dużo radości i chęci do dalszej pracy dają maile od rodziców, których życie się zmieniło.
Pogoda taka jakaś byle jaka, to może taki mail się przyda ;) Pół roku po szkoleniu błogosławie dzień, w którym trafiłam na informację o Dobranocce i przeboleć nie mogę, że tak ciężko mi było na tą informację trafić.
Przed szkoleniem bywały dni kiedy mój (wtedy 8 miesięczny) synek spał 25 minut w ciągu dnia, albo takie gdzie były 4 drzemki a najdłuższa trwała 7 minut ;/ Do tego milion pobudek w nocy, mega maruda w ciągu dnia i tylko spacer był dla mnie chwilą wytchnienia. Po wprowadzeniu zmian wystarczył niecały miesiąc żeby dziedzic przespał swoją pierwszą w życiu noc (ja z emocji nie mogłam spać już od 4 rano :)) ), a niedługo po tym przespane noce stały się standardem :) (wiadomo, bywają wyjątki, ale to zupełnie nowa jakość) W dzień zazwyczaj muszę go budzić – kiedyś absolutnie nie do pomyślenia. Wcześniej byłam szczęśliwa jeśli w trakcie drzemki udało mi się coś zjeść i pójść do łazienki, teraz mam czas żeby szyć maluchowi ubranka :D Ale chyba najważniejsza zmiana to to, że teraz kiedy się budzi witam go z radością i uśmiechem (no chyba że jest 5 rano ;) ) i chcę z nim spędzać czas, wcześniej .. cóż bywały dni że najchętniej oddałabym go do żłobka z internatem ;)
Ale do brzegu, bo zrobiło się przydługo. W Pani poście pisała Pani o tym, że największa radość jest wtedy kiedy rodzice małego kiedyś nieśpiocha decydują się na drugie dziecko. Od zawsze chciałam mieć dwójkę dzieci i zawsze uważałam, że najlepiej żeby różnica wieku była jak najmniejsza. Po urodzeniu synka podejście mi się zmieniło i nie wyobrażałam sobie jak można ogarnąć dwa maluchy. Szacunek dla mojej mamy (różnica między mną a bratem 16 mcy) wzrósł o 100%.
A kiedy mój synek zaczął wreszcie spać życie zrobiło się nagle jakieś takie poukładane i w sumie nie takie straszne, że stare plany można było odkurzyć :) W listopadzie dołączy do nas drugi maluch :) i nawet fakt, że będzie to drugi chłopak tak bardzo mnie nie przeraża, bo teraz wiem, że wszystko da się poukładać i wiem gdzie szukać pomocy :) Mówiąc wprost – to, ze jestem w drugiej ciąży zawdzięczam Pani :)) bez kontaktu z dobranocką nie było by to wykonalne ani psychicznie ani fizycznie :))
Dla mnie i dla całej reszty, dla której sen jest niezbędny żeby normalnie funkcjonować Pani praca jest wybawieniem i marzę o tym, żeby w szkołach rodzenia oprócz informacji o tym jak szalenie ważne jest karmienie piersią i możliwości korzystania z doradców laktacyjnych, zaczęło się mówić o potrzebie zdrowego i poukładanego snu oraz o tym, że są specjaliści, którzy mogą pomóc w tym zakresie :)
Już teraz zapowiadam się na szkolenie dla najmniejszych maluchów, najchętniej jeszcze przed tym jak mikrus pojawi się na świecie czyli październik/listopad :)
Pozdrawiam bardzo serdecznie i dziękuję za wszystko :)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Koszyk
Brak produktów w koszyku!
Kontynuuj zakupy
0