Wiosenne przyspieszenie – czyli jak poradzić sobie ze zmianą czasu na letni

Na początek mam dobrą wiadomość – zmiana czasu z zimowego na letni jest akurat tą mniej problemową dla rodziców małych dzieci a szczególnie tzw. „rannych ptaszków”. Dlaczego? Wyobraźcie sobie, że Wasz skarb wstaje codziennie w okolicach 6.00 rano (lub niestety, niestety nawet wcześniej) – po zmianie czasu 6.00 będzie godziną 7.00 :-) Ta dam! Czyż nie wspaniale? W przypadku tych dzieci tak naprawdę nie trzeba NIC robić. W pierwszym dniu po zmianie czasu drzemki mogą się odbywać według dotychczasowego harmonogramu (zgodnie z Waszymi „okienkami drzemkowymi”) ale już według nowego czasu. Przykład dla dziecka 7-miesięcznego: pobudka o 7.00 nowego czasu (6.00 wg „starego”), pierwsza drzemka trwa godzinę od 9.00-10.00 (8.00-9.00), druga drzemka trwa półtorej godziny od 12.30-14.00 (11.30-13.00), trzecia drzemka 16.00-16.30 (15.00-15.30), sen nocny start o 19.00 (18.00). I trzymamy kciuki, żeby maluch obudził się znów o 7.00 nowego czasu ;-)

Sprawa się może jednak skomplikować, jeśli nasze dziecko śpi teraz rano do 7.00 lub dłużej a ma ciągle jeszcze dwie lub trzy drzemki w ciągu dnia, ponieważ pobudka o 8.00 (według nowego czasu) może skutkować przesunięciem całego harmonogramu na zbyt późne godziny i w efekcie wypadnięciem poza optymalne pory snu dla dziecka w danym wieku. Zmiana czasu jest „dostrojeniem” się do nowego rytmu światła słonecznego według którego działa przecież nasz zegar biologiczny. W takim wypadku obudźcie swoje dziecko ok. pół godziny wcześniej, czyli ok 7.30 nowego czasu (wiem, to się wydaje niehumanitarne ale robimy to w pewnym celu :-)) i kładźcie je na drzemki i sen nocny w pierwszym dniu po zmianie czasu ok. pół godziny wcześniej niż zwykle. W kolejnym dniu możecie już obudzić dziecko bliżej „nowej” 7.00.

W przypadku starszych dzieci z jedną drzemką oraz tych, które nie śpią już w dzień po prostu kładziemy je na drzemkę/sen nocny od razu według nowego czasu.

Pamiętajcie o tym,  że przesuwając harmonogram drzemek i snu nocnego przesuwamy również analogicznie harmonogram całego dnia: posiłków, aktywności itp.

I – uwaga, uwaga, jeszcze jedna ważna kwestia w kontekście zmiany czasu – światło. Jak zapewne wiecie nasz zegar biologiczny regulujemy w dużym stopniu poprzez ekspozycję na światło (zarówno naturalne jak i sztuczne) . Dlatego przy wszelkich zmianach czasu dobrym pomysłem jest spędzanie jak największej ilości czasu na zewnątrz.

Ponieważ wraz z wiosną słońce wstaje coraz wcześniej i zachodzi coraz później, dobrze jest zadbać o solidne zaciemnienie sypialni swojej i dziecka, no chyba że lubicie gdy wiosną i latem Wasze dziecko wstaje z pierwszym porannym promieniem słońca i chodzi spać o jego zachodzie – ja przyznam, że nie specjalnie ;-)

Życzę wszystkim pięknej, słonecznej i „wyspanej” wiosny!!