Znajomość z Panią od snu …

Zaczęło się od wpisywania w GOOGLE wszystkiego co tylko kojarzyło się z dziecięcym nieprzesypianiem nocy… Matylda miała 1,5 roku a my nie przespaliśmy nawet 1 nocy od dnia jej narodzin, chroniczne zmęczenie, nerwowość, brak czasu na cokolwiek- tak wyglądało nasze życie. Córeczka nasza wymarzona była spełnieniem snów jednak jej pojawienie się spędzało nam sen z powiek.

Nagle pojawiła się Pani Agnieszka- cudowna wróżka, którą docenia się dopiero po 10 dniach od rozpoczęcia „terapii”

Od początku nie było lekko- łzy (moje) pojawiły się już na etapie czytania planu, wiedziałam że będzie ciężko, wiedziałam że mogę nie dać rady; wsparcie męża tylko trzymało mnie przy decyzji że ZACZYNAMY DZIAŁAĆ.

Pani Agnieszka była przy nas cały czas, mentalnie, komórkowo, mailowo, fejsbukowo- zaczęliśmy tworzyć związek- sms po zaśnięciu, sms przed kąpaniem, telefoniczna rozmowa wieczorem, sms rano. Pełne raporty- jak spała ?, ile spała?, kiedy zasnęła?, płakała?

Raporty dawały nam rodzicom poczucie bezpieczeństwa, wsparcia, pełnej kontroli nie nad dzieckiem ale nad naszymi poczynaniami… „Pani od snu” – została numer 4 w szybkim wybieraniu telefonu.

Ha ha ha I TUTAJ BAJKA SIĘ KOŃCZY LUB MOŻE DOPIERO ZACZYNA

Ciężka praca i płacz dziecka- które nie wie co Ci rodzice wyczyniają, przecież soczek, woda i mleczko po 5-6 razy w nocy były super, a teraz się stawiają i udają że nie wiedzą o co DZIECKU chodzi.

Czuwanie po kilka godzin w nocy nad łóżeczkiem majac w głowie „plan” rozpisany na każdy dzień, tysiące modlitw zmówionych (a nie należę do najbardziej wierzących)- no ale co robić przez 3 godziny w nocy kiedy uspokajam dziecko z daleka ?!? wołanie o pomoc mnie mamy dziecka nie tyle samego dziecka, krzyk rozpaczy męża który ma dość „awantur” o byle co i byle jak … ( dla wiadomości nieprzespane noce mogą wywoływać awantury    )

3 dni a raczej noce kiedy miałam siłę do walki, kiedy wiedziałam kto jak nie ja … i co i co ?!?!? hmmm i nic … Matka Dziecka stała się najsłabszym ogniwem – Pani Agnieszka potwierdziła . słowa które do teraz biegają po głowie „ Pani Moniko jest Pani najsłabszym ogniwem, nie może Pani tak dalej, jest dobrze, jest bardzo dobrze. Nie, nie. nie proszę nie płakać, da Pani radę, robicie postępy.

Po tych słowach i przemyśleniu całej sytuacji wiedziałam, że mąż da radę że ja dam radę, że Matylda da rade- nowa siła; uda się, postawimy rodzinę na nogi.

Po 5 nocach przełom, 6h snu bez przerwy, kolejne noce kolejne przełomy, uśmiechnięta ja, radosne dziecko, wyspany taty. Panie w przedszkolu zauważyły zmianę w nas wszystkich.

A teraz Pani Agnieszko DZIEKUJĘMY za Pani pracę, za pomoc, za radości, za wsparcie za każdą 8,9,10,11 przespaną całą noc !!!

Dziękuję za to, ze Pani jest, że Pani praca to Pani misja i powołanie. Dziękuję że nie boi się Pani mówić iż niewyspany rodzić to zmęczony i nieefektywny rodzić. Dziękuję, że nie boi się Pani mówić spełniona mama to szczęśliwe dziecko. Dziękuję, że spełniona mama to w Pani oczach nie mama samolubna tylko kochająca swoje dziecko i swoją rodzinę.

Dziś wiemy, że Matylda na pewno nie będzie jedynaczką przez nie przespane noce rodziców

DZIĘKUJEMY

p.s. przy kolejnym dziecku jest Pani z nami już od ciąży


Możliwość komentowania została wyłączona.

Koszyk
Brak produktów w koszyku!
Kontynuuj zakupy
0