Nasza mała Iga przestała spać z dnia na dzień. Kryzys laktacyjny, moja choroba , wakacje i dość sporo wyjazdów, skok rozwojowy, zęby – tak sobie to wszystko tłumaczyliśmy. Wszyscy wokół powtarzali – ‚to minie’, ‚nie da się nic zrobić’

No więc czekaliśmy aż minie. Ale nie mijało. Co więcej problemy się pogłębiały. Z częstych pobudek, nagle powstała seria nocnych drzemek przerywanych 3-godzinną zabawą lub płaczem i naszą walką o uśpienie córeczki. Powrót do pracy po macierzyńskim okazał się krytyczny, no bo jak pracować po raptem 2-3 godzinach snu… ba! jak dojechać bezpiecznie do pracy, kiedy oko zamyka się na każdej zmianie świateł…

No więc postanowiliśmy, że koniec z czekaniem i czas zacząć działać. Przecież mamy problem i przecież do tej pory jak je mieliśmy to po prostu je rozwiązywaliśmy. Zaczęliśmy od Tracy Hogg – niestety totalna klapa, zero efektu, demotywacja, no cóż czysta rozpacz.

Koleżanka podpowiedziała – poszukaj w Polsce, kogoś kto się na tym zna, na pewno ktoś taki jest i na pewno Wam pomoże. I tak trafiliśmy na Panią Agnieszkę.

Kiedy dostaliśmy Plan Nauki Zasypiania zamarliśmy – nie damy rady!

Ale nagroda była tak wielka, że nie sposób nie było spróbować. Nagroda, a może raczej spełnienie marzeń. Przespana noc wydawała się czymś niemożliwym. No bo jak z pobudek co 30-45-60 minut, Iga ma nagle zacząć przesypiać całe noce

No i przespała swoją pierwszą noc juz po 10 dniach

a tak naprawdę znacząca poprawa była praktycznie od razu

Nasze życie zmieniło się nie do poznania. Iga jest w końcu radosnym dzieckiem, chętnym do zabawy, poczynającym kolejne kroki w rozwoju. My z kolei mamy w końcu czas dla siebie, jesteśmy wypoczęci, mamy czas na film, rozmowę, bliskość (o tak! i odzyskaliśmy nasze łóżko :)) no i przede wszystkim mamy siłę do zabawy z naszym najwspanialszym Skarbem :)

Mąż mówi, że współpraca z Panią Agnieszką to najlepiej zainwestowane pieniądze w naszym życiu

Dla mnie to przede wszystkim zainwestowane emocje – bo na początku było naprawdę ciężko. No i nauka, że konsekwencja w stosunku do dziecka to tak naprawdę ‚zabawa’, która dopiero się zaczyna :)

Pozdrawiam serdecznie i myślę, że na pewno do usłyszenia przy naszym drugim maluchu :)


Możliwość komentowania została wyłączona.

Koszyk
Brak produktów w koszyku!
Kontynuuj zakupy
0