Kochana Pani Edyto,

To już moje czwarte podejście do napisania opinii. Chciałam wszystko ubrać w piękne słowa, żeby ładnie to wyglądało na waszej stronce. Ale jakoś to mi nie idzie. Napisze po prostu to co czuję. A czuję się świetnie. Czuję, że razem z Mateuszem i synkiem osiągnęliśmy sukces. Jesteśmy szczęśliwi. Mamy to, co chcieliśmy mieć i chcemy to co mamy. Wcześniej, kiedy synek nie spał, nasze życie było bardzo mizerne. Ja myślałam o spakowaniu walizek i ucieczce do mamy natomiast Mateusz myślał o tym kiedy mógłby mnie do niej zawieźć. Wiecznie niewyspani, nie mogący nigdzie wyjść na dłużej, niczego zaplanować itp. Dziś, czasem cierpimy na nudę! Odkąd Julian śpi, bo wcześniej to była jakaś pomyłka, a nie spanie, wydłużyła nam się dobra. Mamy czas na film, czas na kolację, czas dla siebie razem i osobno.

Czasem słyszę, że wydaliśmy na to za dużo pieniędzy. Czy ja wiem?… Jak podzielę 550zł / 365 nocy, które Julian prześpi to daje 1,50zł za każdą noc. A ja wiem, że za takie noce, które teraz mamy mogłabym płacić te 550zł każdego dnia!

Wczoraj przed snem zapytałam się Mateusza, czy jest zadowolony z tego, że Julian tak śpi i, że zgłosiłam nas do Dobrejnocki. Odpowiedział: (uwaga będą przekleństwa jak kogoś to razi to niech sobie zakryje te słowa palcem) ” No, zajebiście, że Julian już tak ładnie śpi, ty wydajesz się też bardziej wyspana i ja już tylu zjebek nie dostaję”. Myślę, że idealnie uchwycił sens tego wszystkiego;).

Ściskamy i pozdrawiamy i buziakujemy obie Panie.

Ps. Kochana Pani Edyto, współpraca z Panią była przemiła! Nie dość, że przekazała nam Pani tyle wiedzy, to ma Pani tak kojący głos, że po każdej naszej rozmowie byłam pewna, że wszystko będzie dobrze i, że zrealizujemy nasz cel. Wczoraj, po naszej ostatniej rozmowie na skype, to aż mi się łezka zakręciła w oku ze wzruszenia. Dziękuję:)!


Możliwość komentowania została wyłączona.

Koszyk
Brak produktów w koszyku!
Kontynuuj zakupy
0